HomeMetodaPoziomyKursyDla firmTłumaczeniaCennikPracaKontakt
       
  Expedycja Wenecja (pl.)
Obóz wodno-rowerowy
28.06.2009 - 10.07.2009



R E L A C J A - część 1.

Minęły trzy dni, a działo się tak wiele!
Pierwszego dnia całą grupą przejechaliśmy 20 km na rowerach podziwiając okoliczne pola obsiane zbożem, oraz ukwiecone makami i chabrami. Po drodze oczywiście odpoczynek, zabawa w trupka i ocieranie potu.



Po południu zostaliśmy też przeszkoleni w wiosłowaniu i pływamy kajakami: spokojne jezioro, piękna pogoda, doborowe towarzystwo - nie ma nic lepszego!
Graliśmy też w siatkówkę, bule, a kąpiele w jeziorze pod okiem ratownika są bardzo orzeźwiające.



Zajęcia angielskiego miały być dla chętnych. Jednak... chodzi na nie cały obóz!
Niesamowite! Nie ma to jak coś nowego każdego dnia!



We wtorek ekstremaliści uczestniczyli w crossie rowerowym - każdy pokonał trasę.


Każda grupa zrobiła też flagę oraz przygotowała skecze.
Wieczorem zaprezentowaliśmy nasze dzieła - ubaw był po pachy!



Dziś rano... kajaki, balonowa siatkówka, turniej sportowo-zręcznościowy, letter story, kalambury i ...zaraz idziemy na ognisko!



R E L A C J A - część 2.

Kolejne dni przyniosły masę wrażeń: rozpoczęliśmy turniej sportów indywidualnych i grupowych.


Najtrudniejsze okazało się manewrowanie kajakiem pomiędzy wyznaczonymi bojami.


Byliśmy też na wycieczce rowerowej. Ale to nie wszystko: wczoraj pojechaliśmy kolejką wąskotorową do Biskupina: po lekcji z przewodnikiem lepiliśmy garnki z gliny oraz wybijaliśmy monety.


Wieczorem - istny szał! Mini playback show i nawet nie będę próbować opisywać co się działo bo po prostu się nie da. Był mistrz hip-hopu, wrócił Michael Jackson, a zespół taneczny dziewczyn zaprezentował autorski układ.





R E L A C J A - część 3.

Ach, jak ten czas leci!
Zabawy linowe dostarczyły nam niezłego zapasu adrenaliny! Mimo strachu przeszliśmy wszystkie stacje.
Graliśmy już w paintball: szybko wyciągamy wnioski - jeśli chcemy wygrać to najważniejsza jest strategia i opanowanie.



Słońce i humory nam dopisują! Narzekamy tylko na brak wiatru, ponieważ nie możemy bez niego żeglować.
Korzystając z flauty śmigamy na kajakach i rowerach wodnych.
Dziś także rozpoczęliśmy Lake Side Tournament czyli Zwariowany Turniej Wodnika.



Dobiega końca turniej sportów wszelakich. Po siatkówce, crossie rowerowym, badmintonie i wielu innych przyszła kolej na kręgle a la Marysia oraz limbo Dance.


W dziedzinie artystycznej trwają trzy projekty: Paper Marche, Foto oraz Video. Po wysuszeniu naszych rzeźb z masy papierowej dziś udało się je pomalować. Aż trudno uwierzyć jakie 'twory' mogą powstać z butelki po soku. Uczestnicy zajęć fotograficznych od poniedziałku prawie nie rozstają się z aparatem. Zaczęło się od podstaw kadrowania i robienia zdjęć 'na temat'. Dzisiaj przeszliśmy do pracy nad techniką pracy przesłoną i czasem naświetlania. W największym projekcie, czyli Video, wszystkie trzy grupy zaczęły już kręcić pierwsze sceny. Wygląda na to, że powstaną naprawdę wyjątkowe filmy.






R E L A C J A - część 4.

Ostatnie dni minęły deszczowo. Jednak na nudę nie mogliśmy narzekać. Cały czas coś się działo: turnieje sportowe, 'kapciur', mosty, projekty filmowe i wiele innych ciekawych rzeczy, o których wcześniej nigdy nie słyszeliśmy!
Nie chce się wracać.






Od organizatorów:

Kochani dziękujemy Wam, że byliście z nami. Jesteśmy właśnie dla Was i dzięki Wam.
Dziękujemy także za wsparcie foto i filmowe.
Oglądajcie zdjęcia, wspominajcie i odezwijcie się czasem.
My już teraz zapraszamy Was na spotkanie poobozowe. Ale co, gdzie i kiedy to jeszcze sekret... info będzie na przełomie września i października!

Do zo!


Magda i Darek

 
 
             
  Copyright © 2005-2011 by The Lemon Tree Designed by granic@o2.pl