Przedstawiamy: Pan Szpinak Szkolny!

Każde dziecko wie, że szpinak jest bardzo zdrowy. Jest źródłem błonnika, wielu witamin, wapnia, żelaza, magnezu, potasu, białka i soli mineralnych. Jednocześnie na palcach jednej ręki mogę policzyć dzieci, które lubią go jeść.

Dokładnie tak samo jest z edukacją. Nauczyciele codziennie serwują swoim uczniom porcję szpinaku. Kilka minut w gorącej wodzie. Potem obgotowany wrzucamy do miksera i voila – jest gotowy do spożycia. Wygląda jak zielona mamałyga, jest bez smaku i dziwnie pachnie, ale da się go zjeść i jest zdrowy.

Bezmyślne przepisywanie z tablicy, ślęczenie nad zeszytem ćwiczeń i wieczne przygotowania do kartkówek, klasówek i mniejszych lub większych testów to ‘szpinak powszedni’ wielu uczniów. Ten sam przepis jest stosowany w szkołach od prawie dwustu lat. Pomimo zmieniającego się świata, nowych sposobów podawania szpinaku, dzieciaki w większości szkół dostają tę samą paskudną breję, której niecierpieli ich rodzice i dziadkowie.

Ja uwielbiam szpinak i uwielbiam gotować. Wiem, że dobrze przyrządzony szpinak będzie smakował prawie każdemu. W zależności od wieku i gustu możemy zrobić z niego pyszne smoothie z dodatkiem owoców, albo kruchą sałatkę ze świeżych liści z dodatkiem parmezanu i vinegrette, czy wreszcie dla najmłodszych – szpinakowy tort (z ksylitolem i mąką jaglaną – wszak wiadomo, że cukier i mąka to biała śmierć ).

Można posadzić uczniów przed pełną miską zielonkawej papki i zagrozić, że jeśli nie zjedzą wszystkiego to zostaną ukarani. Można też obiecywać im, że za zjedzenie swojej miski dostaną w nagrodę deser. Tylko jaki będzie efekt takich zabiegów? Czy wmuszając w młodego człowieka tę glutowatą masę sprawimy, że on kiedyś polubi szpinak? Co się stanie kiedy zniknie perspektywa kar i nagród? Czy taki uczeń zdecyduje się kiedyś samemu sięgnąć po szpinak?

Oczywiście uczniowie mają różne gusta. Nie istnieje idealny przepis na szpinak. To co smakuje jednym, inni uznają z niezjadliwe. Czasami potrawy się nie udają. Ba, od czasu do czasu przygotowując się do zewnętrznych testów nasi uczniowie zmuszą się do zjedzenia nieprzyprawionej, zielonkawej papy w postaci ćwiczeń z repetytorium. Ale klucz polega na tym, że gotujemy razem. Nauczyciele i uczniowie wspólnie ustalają jak przygotujemy szpinak danego dnia. To sprawia, że codzienna porcja znika z naszych talerzy dlatego, że chcemy go zjeść, a nie dlatego, że ktoś nas zmusza.

Autor: Dariusz Napora